3
Wrz

Rysunki bytomianki podbijają listy przebojów

Tagi:
Dodano: 2018-09-03 Autor: ak

Jej ilustracje zdobią wiele książek i magazynów. Jest też jedną z autorek planszy do gry Srebrne Miasto. Zajmuje się oprawą graficzną do konwentu gier planszowych BEBOK, który się od paru lat odbywa w Beceku. Ale głośno zrobiło się o niej wraz z premierą nowej piosenki hiszpańskiego wokalisty Alvaro Solera, do której bytomianka Martyna Janiak stworzyła klip.

Alvaro Soler – muzyka żywiołowa, wpadająca w ucho, lekka i przyjemna. Zupełnie inna od tej, której na co dzień słucha Martyna. Tymczasem wypuszczona latem 2016 r. „Sofia” zaintrygowała ją na tyle, by zainteresować się bardziej twórczością zespołu. Pierwszą ilustracją zainspirowaną twórczością hiszpańskiego artysty, którego utwory szybko znalazły się na czołówkach list przebojów Martyna opublikowała na Instagramie niedługo przed trasą koncertową Solera.

Wielkim zaskoczeniem było dla mnie, że Alvaro spodobał się mój rusynek który umieścił na swoim koncie. Ponieważ wybierałam się na koncert zespołu do Poznania, wpadłam na pomysł, że fajnie byłoby dać mu ten obrazek – mówi Martyna Janik.

Ale jak sprawić, by wśród tłumu fanów idol zobaczył właśnie ciebie? Martyna miała atut – talent. Namalowała banery, którymi podczas koncertu pomachała spod sceny. Artysta rozpoznał charakterystyczną kreskę i tak zimą 2017 r. między bytomską rysowniczką i hiszpańskim piosenkarzem nawiązał się kontakt.
 

Wtedy jeszcze nie udało nam się spotkać, ale taka okazja pojawiła się końcem roku podczas koncertu sylwestrowego w Katowicach. Wówczas też podarowałam mu szkicownik z moimi pracami inspirowanymi działalnością zespołu. To było wielkie przeżycie usłyszeć, że prezent w postaci zeszytu z obrazkami był najlepszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostał – wspomina Martyna.

Od połowy lipca tego roku Martyna Janik pracowała nad klipem do utworu „Puebla”. Na animację, którą w internecie zobaczyło już kilkaset tysięcy osób, składa się około 150 rysunków. Efekt jest zdumiewający. To była wielka przygoda, ale i stres spowodowany presją czasu. Ilustracje na bieżąco trafiały do niemieckiego studia animacji, które delikatnie wprawiało je w ruch – mówi Martyna.

Warto też zwrócić uwagę na pojawiające się na początku liryc video napisy, w których czytamy: „Matti, jesteś wyjątkowa i mam nadzieję, że zdajesz sobie już z tego sprawę. Cieszę się, że się poznaliśmy i że zdecydowałaś się podzielić z nami twoją sztuką".

Martyna Janik ukończyła liceum plastyczne w Katowicach, jest absolwentką Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Śląskiego. Zajmuje się ilustracją książek i magazynów, rysuje portrety, ale nie obce jej rękodzieło w postaci przedmiotów codziennego użytku, jak torby czy kubki. Więcej na: https://pl-pl.facebook.com/sakuradamatti/.

Zdjęcia: archiwum prywatne Martyny "Matti" Janik

Komentarze:

Twoja ocena:

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.


Wyszukaj:

Archiwum:

Kalendarium: